Pokochasz

Od wielu lat posiadam konto mailowe na Wirtualnej Polsce. Może nie jest supernowoczesne, ale przyzwyczajenie nie pozwala mi zmienić go na inne. Ostatnio, robiąc porządki w poczcie, trafiłam na wiadomość sprzed kilku tygodni, której nie zdążyłam otworzyć ani usunąć. Znajoma napisała po prostu ‘Sprawdź’ i wrzuciła link. Nie mam pojęcia dlaczego nie zajrzałam wcześniej do tego maila, ale oczywiście sprawdziłam.  

Trafiłam na Pokochasz.pl- profesjonalny serwis randkowy dla wymagających. Pierwsza myśl-po co mi to wysłała?! Chciałam zamknąć okno przeglądarki, ale coś mnie tknęło i- zupełnie wbrew swoim przekonaniom- zarejestrowałam konto. Już po chwili miałam do dyspozycji mój indywidualny profil, który należało uzupełnić o dane osobowe, preferencje i zdjęcie. Dodatkowo test osobowości- 7 stron pytań! Poczułam zniecierpliwienie, ale zabrałam się do pracy- w pewnym momencie złapałam się na tym, że sprawia mi frajdę odpowiadanie na wszystkie te pytania, długo zastanawiałam się nad zdjęciem. Miałam wrażenie jakby czekała mnie za to nagroda J Spodziewałam się, że po dokonaniu wszystkich formalności będę mogła swobodnie używać  serwisu. I tu pojawił się kłopot- ponieważ nigdy nie korzystałam z tego typu portali- nie miałam świadomości, że trzeba wykupić jakiś abonament! O nie, tego było za wiele.. ale z drugiej strony- ciekawość nie pozwoliła mi zrezygnować- poszperałam trochę w sieci i okazało się, że wszystkie profesjonalne serwisu randkowe są płatne. Dlaczego ten miałby być inny?

Przyjrzałam się cenom i oferowanym udogodnieniom: abonament miesięczny to zaledwie 15 zł, a subskrypcja na 3 miesiące to 28 zł, więc ponad miesiąc użytkowania za darmo! Dłuższy okres mnie nie interesował, choć ceny kusiły- pół roku za 50 zł i rok za jedyne 80 zł! Chwila zastanowienia- biorę na pół roku. A co w zamian? Możliwość odczytywania otrzymanych wiadomości, podgląd osób odwiedzających mój profil, pisanie na tablicach innych użytkowników, rozszerzone kryteria wyszukiwania, zablokowane oglądanie mojego profilu przez niezalogowanych użytkowników oraz większy limit zdjęć (z 2 do 20) i wideo (z 1 do 4)- same plusy.

Nawet nie zauważyłam jak mijały kolejne godziny, a ja z wypiekami na twarzy przeglądałam kolejne profile potencjalnych partnerów. W głowie redagowałam już treści wiadomości, które chciałam wysłać do kilku osób, ale nie mogłam się przełamać. W końcu się zdecydowałam. Napisałam trzy krótkie teksty i podreptałam w stronę łóżka. Po 20 minutach przewracania się z boku na bok znów znalazłam się na Pokochasz.pl- nie mogłam powstrzymać ciekawości. Oczywiście nie dostałam żadnej odpowiedzi, ale byłam zdesperowana czekać do rana i… zasnęłam z komputerem na kolanach. Rano czekała na mnie niespodzianka- nie tylko otrzymałam odpowiedzi na wysłane wiadomości- dodatkowo kilku innych użytkowników zainteresował mój profil! Było warto spędzić nad nim dwie godziny- dobry opis to połowa sukcesu.

Co prawda od rejestracji w serwisie minęło raptem kilka tygodni, ale już nawiązałam kontakty, które planuję zweryfikować naocznie J Wydawało mi się kiedyś, że serwisy randkowe to zabawa dla małolatów i znudzonych dzieciaków, ale teraz widzę, że osoby zajmujące się tworzeniem takich portali podchodzą do ich działania bardzo profesjonalnie- konta są weryfikowane i osoby, które próbują zabawić się kosztem innych szybko znikają z serwisu. Poza tym czytelny regulamin określa w pełni prawa i obowiązki każdego użytkownika i- co bardzo ważne- opłata abonamentowa nie jest przedłużana automatycznie jak w niektórych portalach (na forach internetowych aż wrze z tego powodu, naprawdę trzeba bardzo uważać), więc nie czuję się oszukiwana.

Zostaje mi tylko napisać- Agnieszko, dziękuję za tego maila!